Wszystkie zdjęcia znajdziesz w galerii Picasa. Większość w lepszej rozdzielczości i z przyjemniejszym interfejsem.
BASE - to moja gra, moje zasady, moje skoki
Nieznany
Swój pierwszy skok BASE oddałem w Norwegii z góry Kjerag w czerwcu 2005 r. Nigdy nie zapomnę momentu kiedy stanąłem na krawędzi 870 metrowego fiordu i spojrzałem w dół, kiedy rozpocząłem odliczanie i odbiłem się od skały. Wszystko wtedy zamarło i w bardzo zwolnionym tempie rozpocząłem lot ku ziemi. Spędzone tam 2 tygodnie zostaną w moich wspomnieniach na zawsze. Spotkałem tam wielu przyjaźnie nastawionych skoczków, z którymi utrzymuje stale kontakt.
więcej >>
Sierpień to kolejne powroty na 300 m. antenę pod Warszawą.W pierwsze dni września przyleciał do mnie znajomy poznany w Norwegii. Ben jest Australijczykiem, który mieszka w Anglii. Wspólnie znowu odwiedziliśmy kilka razy moją ulubioną wieżę, a jednej z noc otworzyliśmy nowy obiekt - jeden z warszawskich budynków (Rondo Babka) o wysokości 95 m. Nazwaliśmy go na cześć Naszego zmarłego kolegi "House of Darcy".
Zaraz po powrocie do Polski udałem się na antenę pod Warszawą. Pierwsza samodzielna wspinaczka i skok zostanie długo w mojej głowie. Kolejny tydzień lipca postanowiłem spędzić w Chorwacji i szlifować swoje umiejętności dalej. Obiektem był most o wysokości 120 m. W ostatnich 2 dniach towarzyszył mi przemiły Słoweniec - Ursh. Razem skakać jest zawsze raĽniej. Wracając do Polski zatrzymaliśmy się w rodzinnym mieście Ursha (Maribor) i w nocy skoczyliśmy ze 100 m. nadajnika GSM.
Co będzie dalej tego nie wie nikt. W planach mam odwiedzenie Szwajcarii, Włoch, Francji, Norwegii i jeszcze paru innych miejsc. Nie zabraknie również tych w Polsce.