Tym razem pogoda nie była łaskawa i mocno przeszkadzała w skakaniu. Silny wiatr, a czasami nawet deszcz uniemozliwialy skoki. Na szczescie spotkanie ze starymi znajomymi - Gee, Mario, Neil wystarczająco zrekompensowało skoczne niepowodzenie. Spotkanie w Austrii rozpoczelismy nocnymi skokami z mostu. Może skoki to za dużo powiedziane, bo po pierwszym z nich i lądowaniu w drzewach postanowliśmy sobie odpuścić. Następnego dnia pojechalismy odwiedzić lokalną tamę, ale niestety ponownie pogoda pokrzyżowała nam plany. Zostaliśmy zmuszeni do dalszej jazdy w kierunku Włoch. Na miejscu wyoknałem 9 skoków, ale znowu mieliśmy dzień bez skakania :( W drodze powrotnej do domu ponownie odwiedzilśmy most w Austrii i tym raze bezpiecznie wykonaliśmy po 2 skoki. |