
Wyjazd 2-tygodniowy do Maroka okazał się strzałem w dziesiątkę. 25 stopni ciepła oraz ciągly blue-sky to było to czego potrzeba w marcu ;-) Pierwszy tydzień spędziłem na miejscu z kumplem ze Słoweni - Ursem. Drugi tydzień to skoki Niemcami, Chorwatem, Holendrem i Australijką. Po 14 skokach wracając do kraju musiałem zatrzymać się na noc w Niemczech. Tam z lotniska po Frankfurtem zgarnął mnie znajomy i w nocy zaliczyłem swój pierwszy wiatrak. Trochę zdjęć mozecie znaleźć tutaj.
Nie mogę tez zapomnieć o wyjeździe poprzedzającym Afrykę. 5 dni spędzonych na moście w Chorwacji ze znajomy zaowocował jego pierwszymi skokami. W sumie oddaliśmy ich tam 13. Wracając do kraju zatrzymaliśmy się w Arco, zeby oddać jeszcze 2 skoki z góry. Wygląda na to, ze w Polsce przybędzie kolejnego skoczka ;-)


|