Thursday, July 29, 2010     •  Zaloguj
   
   
 
   
   
   
 
 
     
 
   Cytaty... Zmniejsz

G: Ciężko jest żyć bez BASE
O: Jeszcze gorzej z...

Olek & G

 
 
     
     
 
   Picasa galery Zmniejsz
 
       
     
     
 
     Zmniejsz
 
 
     
     
 
   Ostatnie info... Zmniejsz

Aktualne artykuły | Kategorie | Szukaj

Tuesday, September 01, 2009
Szwjcaria, Włochy, Austria - sierpień 2009

Pierwsze 3 tygodnie sierpnia spędziłem na wyjeździe w Szwajcarii, Włoszech i Austrii.
Wypad pod względem jakości wykonanych skoków był niesamowity. Niestety pierwszy tydzień nie nalezał do najlepszych.
Spędziłem go w Lauterbrunnen i niestety dwóch moich kolegów uległo wypadkom.
Do tego pogoda nie była najlepsza i pobyt podzielony był pomiędzy skoki, a wizyt w szpitalch w Bernie i Interlaken :(

Na szczęście następne dwa tygodnie to w większości pobyt we Włoszech w miejscach gdzie mało kto do tej pory skakał. Długie loty w stroju wingsuite w niesamowite scenerii pozwoliły cieszyć się pierwszymi powaznymi próbami proxy-flying.
Potem udałem się do Austrii gdzie zaliczyłem kolejny klasyk tego rejonu.
Więszkość skoków to loty pomiędzy 1500-2000 m. ;-)
Niedługo wrzucę trochę ujęć z kamery. Moze będzie nudno, ale dla ludzi w temacie powinno być OK.
Dla reszty proponuję obejrzeć materiał zdjęciowy.

Komentarze
By Anonymous User @ Tuesday, October 27, 2009 2:40 PM
Też chcę! :D

By Anonymous User @ Sunday, December 27, 2009 3:02 PM
Niesamowite jest to co Wy robicie:) Zdaje sobie sprawę że to jest sport najtrudniejszy jaki może być, i te przygotowania do skoku też muszą być pracochłonne i bardzo skomplikowane, ale jednak warto coś takiego robić i ponieść się fantazjom całych skoków, pewnie nie wytłumaczycie tego samymi słowami, trzeba to przeżyć. Chętnie bym spróbował, ale czy dałbym radę, zawładnąć całym swoim ciałem dla tego ekstremalnego sportu?

You must be logged in to post a comment. You can login here.